Nasze doświadczenia z EcoFlow

Nasza wyprawa do Turcji była nie tylko przygodą, ale również sprawdzianem naszych umiejętności radzenia sobie przez kilka miesięcy z dala od znanych nam tras. To była nasza pierwsza długa podróż poza granice Europy. Przygotowanie samochodu do takiej ekspedycji było sporym wyzwaniem, a świadomość, że w przypadku awarii jesteśmy oddaleni o 2800 km od domu, pobudzała naszą wyobraźnię. Wyposażyliśmy nasze LR3 we wszystko, co niezbędne: namiot iKampera, który wielokrotnie sprawdził się nawet w ekstremalnych warunkach, zabudowę kempingową (a właściwie ekspedycyjną), 35 litrowy zbiornik na wodę, prysznic i ogrzewanie postojowe. Ruszamy.

Zabudowa posiada część kuchenną, która składała się z lodówki, kuchenki gazowej i niezbędnych szuflad. Jej zmyślna konstrukcja pozwala w kilka sekund przekształcić ją w dwu osobowe wygodne łóżko z którego korzystamy kiedy chcemy zachować dyskrecję lub śpimy w miejscach gdzie kemping jest zabroniony. Dodatkowo zbiornik z wodą pozwalał na zachowanie koniecznego minimum jeżeli chodzi o higienę 😉 Ogrzewanie postojowe w początkowym etapie podróży poprawiało komfort kiedy nocą temperatury były bliskie zeru. Większość tych urządzeń była zasilana z drugiego akumulatora tzw. hotelowego, jednak jego możliwości zwłaszcza podczas postoju były ograniczone. Plan podróży przewidywał niespieszne zwiedzanie, często zatrzymywaliśmy się w jednym miejscu na dłużej niż jedną noc. Wtedy doceniliśmy moc paneli słonecznych EcoFlow, które wraz z stacją River 2 Max zabraliśmy do ładowania komórek aparatów i drona. Takie rozwiązanie sprawdzało się świetnie.

Oczywiście, nie zawsze świeciło słonce, bywało że 2-3 dni niebo było zachmurzone ale i na to znaleźliśmy sposób. Był to najlepszy czas na zatankowanie wody, uzupełnienie zapasów, kąpiel na kempingach za dyszkę w parze 😉 i co najważniejsze naładowanie Riviera w kawiarni. Tak jego zdolność do szybkiego odzyskiwania energii ( ładował się do 80% w ciągu godziny) okazała się kolejną nieocenioną zaletą.

Podsumowując, nasza podróż była nie tylko niezapomnianym doświadczeniem, ale także dowodem na to jak technologia może wspierać niezależne podróżowanie. River 2 Max i panele słoneczne spełniały nasze oczekiwania w większości sytuacji, z którymi przyszło nam się mierzyć.